Dzisiaj chcę wam opowiedzieć historię.
Dawno, dawno temu żyło sobie małe miasteczko. A w tym miasteczku było 5 domów. W jednym domku żył Handlowiec, w drugim domku mieszkały 3 siostry. W trzecim żyły Duchy. W czwartym domku mieszkał sobie Król. W piątym nie mieszkał nikt. Ale ktoś tam jednak mieszkał w tej ruinie. Lecz kto to był? To była lub był Ktoś.
Teraz się dowiedzie kto to był. To była mała, mała, mała dziewczyneczka, która jeszcze nawet 10 lat nie skończyła. No więc teraz powiem jej imię. Jej imię zwało się Sarunia. Sara musiała chodzić do szkoły, gdzie miała dwie przyjaciółki- Eli i Keli. To były siostry, które zwano Papużki Nierozłączki. Wszystkie trzy dziewczynki chciały pójść do zamku Królowej. Lecz, co z Królem, który mieszka w miasteczku?
Rozwiedli się kochani, lecz mieli syna Dziwaka. Syn ten nawet w szatach nie chodził, tylko w spodniach, w których jest co? Cukiereczki. Ile ten syn ma lat- myślą ludzie. Pięć, dziesięć? A się okazuje, że ma lat dwadzieścia.

Króciutki rozdział drugi
Ta chatka Sarunci była tak niebezpieczna, że ludzie się buntowali, żeby miała jakiś lepszy dom. Ale Król nigdy się nie zgadzał. Czasem nawet ludzie byli wygnani, to było straszne. Lepiej niech Saruncia szybko odejdzie z naszego miasta, bo umrze. Tak mówili. Każdy podsłuchiwał, że Król mówił, że niedługo Sarka umrze ,ta kobieta. Jest niepotrzebna i nieważna dla naszego miasteczka. W mieście mało było domków ubogich. Tylko jeden- domek Sary. A reszta to były nowoczesne. Poza jednym, bo to był dom Duchów. W mieście mówiono, że jest pięć domków a naprawdę były cztery, bo w domku Sary też mieszkały duchy. Więc „pięć domków” to byłą całkowita ściema, tylko tak mówiono.
Szkoła
Szkoła z jednej strony ma czarną połowę drzwi a z drugiej złotą. Złota jest dla tych, którzy nie są ubodzy. A dziewczynki, czyli Sara i jej dwie przyjaciółki wchodziły czarną stroną. Bo złota jest dla tych, którzy byli bardzo bogaci. A tylko Król i tylko dom jakiegoś Pana, który miał dziecko-byli bogaci. Taka ta szkoła była i to jest nierównównoprawstwo ( nierównouprawnienie), bo niby bogaci byli lepsi, wiec mieli lepsze rzeczy, np. zeszyty.
Jeszcze była jedna rzecz, to wszystko przez tego Króla. Bo to on tak sobie zarządził. Bo on jest dziwakiem.
Ta szkoła jest jak biedronka. Król ciągle mówił, że to jest głupie ale cała reszta mówiła, że jest mega fajne. Biedronka to jest motto szkoły. Nazywają się Biedroniaści. Ale Król nie jest zadowolony i chciałby ją przefarbować, tylko farbę jest bardzo trudno zmyć. Oczywiście jego syn się boi biedronek i to tylko dlatego ich nie lubi. On sam też się boi owadów i robaków.
Miastko
To miastko powstało od Pana Biedronki- tak miał na nazwisko. Dawno temu żyło tyle biedronek, że ludzie chcieli, żeby szkoła była do nich podobna. Raz pewien pan, wcześniejszy król , powiedział, żeby tę szkolę przefarbować na biedronkę i żeby nie dało się tego zmyć. Bo biedronka to jest motto całego miasteczka- i to tyle.
Na obrazku znajdziecie jedną biedronkę. Zobaczycie jak wyglądały biedronki w tamtym miejscu. No i te biedronki są takie ogromniaste, a ich czułka są takie wielkie, że nie wiem. Jeśli zobaczycie czarno czerwone coś to to pewnie biedronka- ona jest taka śmiszna.
Dodaj komentarz